z życia

Ku radosci ogolnej

99% zajętej poczty mobilizuje do zerknięcia w przeszłość.
Od dwóch dni pobieram z sieci maile, które wysyłałem i odbierałem przez kilka lat (od 2005 r.) i otwierając losowe czuję się jakbym czytał coś w stylu „mój drogi pamiętniczku…”.
Taki fragment jednej z korespondencji:

Tak wogole to mam ciekawe przemyslenie – od paru lat permanentnie sie o cos scinamy, a mimo to nadal utrzymujemy kontakt. Mozna by z jednego zrezygnowac ;] Ku radosci ogolnej

Dziś wiem, że ta propozycja była mocno ryzykowna.


Edytowane: 2014.08.12

… niestety.